Śmigłowiec rozbił się nad Śniardwami 28 lat temu
14 lutego 1998 r. w Mikołajkach spod hotelu Gołębiewski startował śmigłowiec Mi-2 z siedmiorgi mieszkańców obwodu królewieckiego. Po kilkunastu minutach wpadł do jeziora Śniardwy między Wyspą Pajęczą a Przeczką - zginęło siedem osób, ocalał 38-letni Rosjanin.
Śmigłowiec rozbił się nad Śniardwami 28 lat temu. Fot. podgląd. Pexels.
28 lat temu jedna z największych tragedii lotniczych na Mazurach wstrząsnęła Mikołajkami. 14 lutego 1998 r. spod Hotelu Gołębiewski wystartował śmigłowiec Mi-2 z siedmiorgi mieszkańców obwodu królewieckiego. Po kilkunastu minutach maszyna wpadła do wód jeziora Śniardwy, w rejonie Wyspy Pajęcznej i Przeczki.
Zginęło siedem osób, w tym pilot. Jedyne uratowanie to 38-letni Rosjanin, który spędził blisko godzinę w lodowatej wodzie, zanim dotarła pomoc.
Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy z OSP, straż rybacka i ratownicy z Okartowa. Wrak wydobyto 18 lutego - dzień później odnaleziono cztery ciała, a następnego dnia ostatnie ofiary. Łącznie zginęło siedem osób.
Przyczyny katastrofy wskazano jako ograniczoną widoczność i decyzję pilota o lotach nisko nad taflą lodu - takie ustalenia podano później.
Do dziś pamięć o tragedii pozostaje w relacjach ratowników i mieszkańców regionu.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Olsztyn Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












